1.3.17

Pielęgnacja twarzy. | Czym warto wycierać/osuszać twarz po jej uprzednim umyciu?

Cześć!

Dziś już normalny post, nie żaden sam przegląd czy haul z produktami. 
Dziś napiszę o pielęgnacji twarzy, czyli jak ją osuszam po jej umyciu. Kosmetyki pielęgnacyjne są niewątpliwie najważniejszą rzeczą w walce o piękną cerę. Dobrze dobrane produkty pomogą nam uporać się z małymi potworkami na twarzy, za to źle dobrane mogą nam wyrządzić większą krzywdę. Kosmetyki bądź dermokosmetyki to jedna sprawa, ale czy zastanawiałaś/eś się kiedyś jakie znaczenie ma to, czym wycierasz lub osuszasz twarz po jej umyciu bądź w jaki sposób to robisz?

Jeśli jesteś ciekawa/y (może czytają mnie też Panowie) to zapraszam dalej ... :)



Być może większość z nas, wyciera twarz ręcznikiem. Właśnie - WYCIERA. Pewnie rano wstajesz, myjesz twarz danym produktem aby pozbyć się niedoskonałości (daję tu przykład mojej cery z niespodziankami, ponieważ jest mi łatwiej) i wycierasz twarz ręcznikiem. Mimo dobrze dobranych kosmetyków pielęgnacyjnych twoja cera nie ulega polepszeniu. Zastanawiasz się dlaczego - a, pewnie też żel nic nie robi, kupię inny. Pomyślałaś/eś że problem nie leży w kosmetyku a w ręczniku?

  
Skóra na twarzy należy do jednej z najbardziej delikatnych miejsc na ciele. Wiele osób z nas po prostu bierze ręcznik, czy zwykły czy nawet delikatny i trze o twarz w celu pozbycia się wody. Jak już wcześniej wspomniałam, twarz jest delikatna więc przy zbyt mocnym tarciu może ulec podrażnieniom. 

Teraz pomyśl - masz niedoskonałości na twarzy, myjesz ją a potem trzesz ręcznik po twarzy. Wiesz że ręcznik to idealne siedlisko bakterii? Zostawiasz bakterie na ręczniku, te bakterie których chciałabyś/chciałbyś się pozbyć z twarzy. Zostaję one na ręczniku, bo pewnie nie używasz nowego ręcznika co dnia. Ręcznik jest mokry + bakterie, myślisz się on przez cały dzień bądź noc wyschnie? No chyba że dbasz o to aby był suchy/czysty/nowy :). W łazience, bo tam zapewne każdy z nas myje twarz, jest wilgotno. Przez ten cały czas bakterie rozwijają się, po czym wracasz do domu ze szkoły/pracy, myjesz twarz i wycierasz je tym samym ręcznikiem - bakterie wcierasz w twarz... Dlatego te niedoskonałości nie znikają, bo po mimo używania przeróżnych specyfików dalej karmimy swoją twarz tymi bakteriami... 


Ja osobiście używam zwykłych ręczników papierowych - tak. 
Choćby ze względów higienicznych.  
Gdy umyję twarz, biorę zazwyczaj dwa płatki ręcznika i nie WYCIERAM twarzy, tylko ją OSUSZAM! Po prostu - przykładam papier do twarzy i lekko naciskam, aby papier nasiąkną wodą. 

Po pierwsze - ręcznik papierowy jest czysty, bo dopiero wyciągam go z folii.
Po drugie - tuż po zostawieniu na nim wody i bakterii wyrzucam go, dzięki czemu przy kolejnym myciu nie zapycham mojej twarzy kolejną dawką syfu.

Przede wszystkim nie pocieram twarzy, więc nie doprowadzę jej do nowo powstałych zaczerwienień lub podrażnień. 

Być może problem właśnie leży tutaj. Myślałaś/eś nad tym? :).


Której wersji "używacie" ? :).

14 komentarzy:

  1. Super, że poruszyłaś ten temat :) Ja również osuszam twarz ręcznikiem papierowym, tylko go delikatnie przykładam miejsce po miejscu, osuszając twarz :) Bez tarcia i bez bakterii ze zwykłego ręcznika do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, miejsce po miejscu aby ręcznik papierowy nasiąknął wodą :). Myślę że warto było poruszyć ten temat, bo pewnie wiele osób nie wie o tym :).

      Usuń
  2. Kiedyś używałam zwykłych ręczników, które miałam przeznaczone tylko do twarzy, ale za dużo zabawy z tym było w ciągłe pranie i teraz wolę używać papierowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jak używałam ręcznika to miałam go tylko do twarzy, tak jak piszesz - za dużo z tym zabawy :).

      Usuń
  3. Koniecznie spróbuj ręczniczków bawełnianych tami. Dostępne w rossmannie, tanie i dobre! :) Super post :) Obserwuję :) I powodzenia w blogowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, więc jak będę na zakupach to rozejrzę się za nimi :). Zapewne lepiej się sprawdzą niż takie zwykłe ręczniki papierowe :).
      Bardzo mi miło! Dziękuję ♥.

      Usuń
  4. Problem nie tkwi tylko w ręcznikach ale również w pościeli. Kremy, którymi się smarujemy zostają później na poduszce, razem z łojem i innymi małofajnymi wydzielinami ;-) . Ja mam osobny ręcznik tylko do twarzy, zmieniany co tydzień. Jest tylko do głównego mycia, potem używam wody termalnej i osuszam buzię chusteczkami bawełnianymi, jak poleca koleżanka wyżej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie że pościel też jest jednym z większych siedlisk bakterii. Za bardzo w tym poście skupiłam się na problemie ręczników :). Staram się bardzo często zmieniać pościel jak i ręcznik którym osuszam twarz - kiedy braknie mi ręczników papierowych. :)

      Usuń
    2. Wiadomo, nie da się wszystkiego wyeliminować i nie można żyć sterylnie, bo to też nie jest zdrowe :) . Bakterie zawsze będą w naszym życiu i organizm musi umieć sobie z nimi radzić :)

      Usuń
  5. U mnie zdecydowanie króluje ręcznik jednorazowy :)
    http://goldshinebeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w grę wchodzi ręcznik taki normalny - ale również nie pocieram twarzy tylko ją osuszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również jest ważne, aby nawet zwykłym ręcznikiem nie pocierać a osuszać :).

      Usuń
    2. Ja też nie pocieram :) tylko osuszam :)
      Prosze o glos ❤http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/mnisiowo/

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i za każdy zostawiony komentarz!
To dla mnie wielka motywacja aby dalej działać!
Jeśli obserwujesz mojego bloga - napisz! chętnie zajrzę do Ciebie :).