22.2.17

Produkty od Clean&Clear - Johnson & Johnson.

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z haulem pielęgnacyjnym :). Dzięki uprzejmości firmy Johnson and Johnson, mam przyjemność przetestować ich produkty. W ostatnim czasie nazbierało mi się trochę nowości więc mam ręce pełne testowania. Zatem robię posty na kilka tygodni w przód, dzięki czemu zaoszczędzę sobie czasu oraz nie będę musiała się martwić, że nie zdążę napisać nowego postu.

W poście opisuję działanie i odczucia po użyciu tych produktów, więc dla sprostowania: zdjęcia zrobiłam tuż po dostaniu paczki, dlatego wyglądają jakbym ich nie używała. Pisząc ten post zdążyłam już użyć wszystkich kosmetyków.

Zacznijmy więc przeglądanie produktów :).


Zacznę od szamponu.

Jest to szampon dla dzieci, ale nie robi mi to szczególnej różnicy. Szampon jest z rumiankiem, który posiada właściwości utrzymujące jasne włosy. U mnie to strzał w dziesiątkę, ponieważ jestem blondynką :). Butelka jest pojemności 500 ml. Szampon bardzo ładnie pachnie! Nie pieni się jakoś mocno, ale jak wiadomo, to że szampon się nie pieni, wcale nie znaczy że nie myje włosów. Włosy po umyciu są bardzo miękkie, dobrze się rozczesują i są całkiem puszyste. Po jego pierwszym użyciu zauważyłam jakby moje włosy były nieco jaśniejsze :O w sumie nie tylko ja, bo moja mama i chłopak też powiedzieli, że jakieś takie jasne się wydają :).



Kolejnym produktem jest pielęgnacyjna pomadka do ust Bebe Young Care. Na czas mrozów, kiedy moje usta są w bardzo złym stanie, nadaje się w sam raz :). Pomadka ślicznie pachnie, tak słodko, a do tego możemy wybrać sobie kolor - różowy bądź beżowy. Ja dostałam wersję beżową. Po użyciu usta są lekko zabarwione kolorem, bardzo ładnie się błyszczą oraz są mocno nawilżone :). Nawilżenie ust trwa bardzo długo! 



Teraz czas na produkty do pielęgnacji twarzy, czyli to co najbardziej lubię! 
Dostałam żel peelingujący przeciw wągrom Clean&Clear. Kiedyś go używałam i była bardzo zadowolona! :).

Peelingujący żel przeciw wągrom zawiera unikalny aktywny Quick Break-up Complex pomagający zwalczyć wągry po 1 użyciu. Specjalne mikrogranulki złuszczające pomagają usuwać martwe komórki naskórka, aby odblokować pory. Składnik zwalczający wągry wnika w głąb porów aby oczyścić je z zalegających w nich zanieczyszczeń i zapobiec ponownemu powstawaniu wągrów. Łagodna formuła peelingującego żelu zawiera składniki łagodzące, więc możemy używać tego produktu każdego dnia, co pomoże nam utrzymać skórę czystą i zmniejszy liczbę wągrów, bez podrażnienia i przesuszenia.

Po peelingu skóra jest odczuwalnie oczyszczona, ale zauważyłam że po odczekaniu chwili jest lekko sucha. Wygląd żelu widać przez tubę, jest on biały z niebieskimi kuleczkami, które podczas masowaniu twarzy podczas mycia praktycznie nie rozpuszczają się ( w żelu z peelingiem od Nivea, granulki przy masowaniu twarzy rozpuszczały się bardzo szybko, stąd moje porównanie ). Żel ma taki delikatny zapach, który po myciu nie utrzymuje się na skórze. 


Żel złuszczający do mycia twarzy. Przyznam, że nigdy nie miałam żelu który ma za zadanie złuszczać :).

Złuszczający żel zawiera delikatne mikro-perełki, które skutecznie oczyszczają skórę. Żel usuwa brud, tłuszcz, i martwe komórki naskórka, które mogą zatykać pory i prowadzić do powstawania pryszczy i wągrów. Dzięki działaniu złuszczającemu nasza skóra pozostaje idealnie gładka i czysta.

Żel musimy nałożyć na zwilżoną twarz i wmasować aż do uzyskania piany. Omijać okolice oczu. Po użyciu tego żelu byłam bardzo pozytywnie zaskoczona! :). Ładnie rozprowadzał się podczas mycia twarzy, jeśli chodzi o zapach to pachnie jak męski perfum! Moja twarzy po użyciu tego produktu była widocznie oczyszczona i bardzo gładka. Istotnie było dla mnie to, że nie miałam uczucia wysuszonej czy ściągniętej skóry. Zauważyłam również że niedoskonałości które zaczęły wyskakiwać mi na twarzy, po używaniu tego żelu dwa razy dziennie, zaczęły się widocznie zmniejszać!


...



Do moich nowości dołączył pielęgnacyjny płyn micelarny od Nivea oraz rozświetlacz do podkładów od Kobo.


Będąc w Pepco, musiałam kupić te cuda <3. Uwielbiam połączenie tych kolorów :).


A Wy posiadanie jakieś produktu z tej właśnie firmy? :).

22 komentarze:

  1. Mam ten rozjaśniacz z KOBO i daje radę:) lampki przepiękne! Sama mam podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadł mi w oko ten szampon do włosów z J&J muszę się mu przyjrzeć z bliska w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie sprawuje się świetnie, a dziś umyłam nim pędzle, i sprawdził się o niebo lepiej niż olejek z Isany :). Więc ma już dwa zastosowania :).

      Usuń
  3. Płyn micelarny spisywał się u mnie nadzwyczaj dobrze. Jeżeli chodzi o szampon dla mnie porażka. Włosy po nim strasznie się przetłuszczały, mimo że nigdy nie miałam z tym żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynem z Nivea jestem wręcz zachwycona! Jeśli chodzi o szampon, to ma moich włosach się dobrze sprawdził, ale jak wiadomo, każdy ma inne włoski :).

      Usuń
  4. Wczoraj zamieściłam recenzje tego micla :) Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Na firmę J&J mam niestety uczulenie od niemowlaka, nie wiem, mają w składzie jakiś składnik, którego nie toleruję :(

    OdpowiedzUsuń
  6. oj dawno nic z J&J nie miałam ;( trzeba to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim szczególnym faworytem jest ten żel złuszczający :). Tylko ten jego zapach jest straszny, taki mocny męski perfum. Po umyciu dłonie i twarz tak nawet pachną :O.

      Usuń
  7. J&J mnie kiedyś uczulało, ciekawe jak było by teraz :)

    Obserwuję i zapraszam do siebie: https://zafrikooo.blogspot.com. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd pamiętam to nic mnie od nich nie uczulało - na szczęście :).
      Również obserwuję :)!

      Usuń
  8. Mam te same Cotton Balls :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne są, tylko szkoda że na baterie :(.

      Usuń
  9. Szampon jest super i sama używam :) a kule z pepco piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że nie tylko ja jestem zadowolona tym szamponem :).
      Miałam kupić oryginalne Cotton Ball, ale akurat w Pepco był ten sam schemat kolorystyczny co chciałam, więc kupiłam na miejscu :).

      Usuń
  10. Produkty dla dzieci są najlepsze! :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie, zachęcam do zostania na dłużej jeżeli blog się spodoba:)
    http://momentdlamniee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i za każdy zostawiony komentarz!
To dla mnie wielka motywacja aby dalej działać!
Jeśli obserwujesz mojego bloga - napisz! chętnie zajrzę do Ciebie :).