8.11.16

Haul kosmetyczny. | INGLOT Cosmetics.

Hej wszystkim!
W listopadzie posty będą pojawiać się we wtorki. 
Dziś pokażę Wam małe zakupy oczywiście w Inglocie. W końcu kupiłam korektor w magnetycznym wkładzie oraz paletkę kosmetyczną. Będąc w Gorzowie Wielkopolskim Pani trzykrotnie odesłała mnie z kwitkiem ponieważ za pierwszym razem oznajmiła mi że nie ma kosmetyczek, za drugim że korektorów nie ma a za trzecim że nie sprzedają paletek.. Nie powiem, irytujące bo chyba po to są te salony abyśmy mogły kupić coś stacjonarnie.. Gdy miałam pojechać polować po galeriach na płaszcz uznałam że jadę do Zielonej Góry. Strzał w dziesiątkę. Salon ma wszystko co jest w ofercie więc nie muszę się martwić że pojadę po coś a tego zwyczajnie nie będzie.. Jeśli chodzi o salon w Zielonej Górze to zawsze wychodzę z niego zadowolona. Niejednokrotnie Panie zawsze doradzą, zagadają, są bardzo miłe, no i uwielbiam te torebeczki ♥
Wybaczcie również jakość zdjęć ale niestety gdy wróciłam z zakupów było już dosyć szarawo a post zawsze przygotowuję dzień przed więc jakość nie powala.

Zapraszam dalej.


Zdjęcie po wypakowaniu torebeczki:


• Paleta kosmetyczna.
Długo wyczekiwana. Zawsze podkład bądź korektor wylewam wpierw na dłoń co było dla mnie uciążliwe, dzięki tej palecie bez problemu będę mogła wylewać produkt czy mieszać podkłady szpatułą (pokazana w tym poście >Haul kosmetyczny Drogeria Natura oraz Inglot< ). Paletka jest dość gruba i ciężka, co dla mnie jest ważne.
• Cena: 30 pln.



• Temperówka.
W planach miałam kupić nową a akurat była w Inglocie więc się pokusiłam :).
• Cena: 8 pln.



• Aplikator do pudru sypkiego.
Musiałam kupić ponieważ nie lubię nakładać pudru pędzlem. Jakiś czas temu kupiłam takiego puszka w Naturze ale okazał się kompletnie nie poręczny, za duży i generalnie bezużyteczny. Ten jest mały, miękki, poręczny więc wiem że będzie się dobrze użytkował.
• Cena: 7 pln.



• Paletka magnetyczna Freedom System na dwa wkłady. 
Trochę się pogubiłam już z moimi paletkami.. Ta nie była w planie ale musiałam ją kupić. Gdy w GW okazało się że nie ma tego korektora którego chcę kupiłam tylko kasetkę na jeden wkład. Wróciłam do domu i okazało się że przyszła do mnie próbka cienia z kolekcji What A Spice. Nie miałam gdzie jej schować więc miejsce znalazła właśnie w tej kasetce która była przeznaczona dla korektora. Dziś gdy kupiłam jeszcze ten korektor i cień musiałam kupić kolejną kasetkę na dwa wkłady. W tej kasetce będą znajdować się dwa cienie. Korektor trafi do swojej pierwotnej kasetki :).
• Cena:  15 pln.


• Korektor w wkładzie.
Miałam kupić kolor Yellow lecz okazał się potężnie żółty więc wybrałam kolor LW100. Zdjęcie nie oddaje tego koloru, na Instagramie wrzucę zdjęcie w dziennym oświetleniu.
• Cena: 15 pln.



• Cień do powiek.
Na stronie upatrzyłam sobie z serii MATTE w kolorze 391. A wyszłam z AMC 63 :)..
• Cena: 15 pln.



To wszystko :). Nie szalałam z zakupami bo braknie mi życia na zużycie wszystkiego.. :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i za każdy zostawiony komentarz!
To dla mnie wielka motywacja aby dalej działać!
Jeśli obserwujesz mojego bloga - napisz! chętnie zajrzę do Ciebie :).