29.9.16

Czym myje pędzle? | BRUSHEGG.

Dzień dobry wszystkim w kolejny czwartek :).
Tym postem zamykam miesiąc - wrzesień.

Dziś chcę Wam przedstawić czego używam do czyszczenia moich pędzli. Nie myłam ich dziś wszystkich bo moja kolekcja trochę się powiększyła i zajęłoby to sporo czasu. Zatem zapraszam do dalszej części postu.

Zdjęcie prezentacyjne:



Zacznijmy może od tego czym jest Brushegg :)

Jest to silikonowe jajeczko do mycia pędzli oraz gąbeczek. Posiada dwa rodzaje rowków które ułatwiają mi mycie. Bardzo przyjemnie myje się nim nasze narzędzia pracy. Dzięki właśnie tym rowkom jestem w stanie dotrzeć wgłąb włosia pędzla co daje mi pewność że pędzel jest dokładnie wyczyszczony.  Jest małe, poręczne, cena też jest przystępna.  Jak wcześniej wspomniałam jest zrobione z silikonu, jest dość miękkie więc nie zrobię pędzlom krzywdy :). Jego wymiary pozwalają mi zabrać go do kosmetyczki więc pędzle mogę myć gdzie chce :D. 


W środku mamy miejsce na dwa palce co umożliwia nam wygodne trzymanie tego sprzętu. Jest to bardzo poręczne :)


Tutaj zdjęcie jak wyglądają wyżej wspomniane rowki :). Na tych gęstszych i mniejszych wypustkach myję zazwyczaj pędzle do oczu, eyelinera, korektora czy brwi. Wtedy wiem że pędzel jest dokładnie umyty. Natomiast większe pędzle typu do podkładu, konturowania, pudrów a nawet gąbeczki myję na tych poziomych rowkach :).



Teraz informacje:

Jako płynu do mycie pędzli używam zwykłego olejku do ciała z Isany. Bardzo dobrze domywa pędzle i jest na bazie olejku to jest ważne ale mało się pieni :). 



Zaczynam od polania wodą Brushegga. 


Nalewam na niego trochę olejku.


Zwilżam pędzel który chcę umyć. Nie zalewam skuwki pędzla bo dzięki temu często odkleja się ona od pędzla.  


"Szoruję" pędzelek :).


Po tej czynności opłukuję pędzel i Brushegga. Gdy oczyszczam pędzel z wody nigdy nie ciągnę za włosie tylko lekko je ściskam. Unikam wtedy osłabienia włosia bądź wyrwania go. Po tym kładę umyte pędzle na parapet tak aby skuwka była po za nim, wtedy pędzel schnie utrzymując swój kształt. 


Mała rada dotycząca mycia gąbeczek. Musimy to robić dość delikatnie. Ja za mocno ją tarłam i niestety wyszło jak wyszło :(..


Tak myję swoje pędzle :). Pamiętajmy o tym że pędzle oraz gąbki musimy trzymać w szczególnej czystości. Pędzle które używamy na co dzień powinnyśmy myć chociaż raz w tygodniu ponieważ gromadzi się na nich sporo bakterii. Pędzle których używamy mniej a stoją na przykład na toaletce jak w moim przypadku powinnyśmy myć raz w miesiącu ponieważ się bardzo kurzą. Często właśnie to jest przyczyną niechcianych potworków na naszej cerze. 

P.S.
I przy okazji pochwalę się moim prezentem przed urodzinowym od moich kochanych przyjaciół <3
Szczególne podziękowania dla Agatki i Michała ;-*!


Dziękuję za uwagę!
Jeśli chodzi o kolejny miesiąc październik posty będą pojawiać się w każdą sobotę :).

2 komentarze:

  1. ja brushegg kupowałam za grosze na aliexpress . ale ja myje w mydle CAREX takim niebieskim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pędzle myję właśnie tym olejkiem albo zwykłym szamponem dla dzieci :).

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i za każdy zostawiony komentarz!
To dla mnie wielka motywacja aby dalej działać!
Jeśli obserwujesz mojego bloga - napisz! chętnie zajrzę do Ciebie :).