15.9.16

Bourjois 123 Perfect N51 Vanille Clair/Light Vanilla.

Dzień dobry wszystkim!

Dziś chciałabym Wam zaprezentować podkład Bourjois 123 Perfect. W dalszej części posta przedstawię Wam - jak się sprawdza, gdzie i w jakiej cenie go kupiłam, czym go rozprowadzam oraz jak kryje :).

Zapraszam :)!


Standardowo zacznijmy od zdjęcia produktu:




Podkład mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml z pompką. Czyli jak praktycznie każdy podkład :). Osobiście bardzo uwielbiam podkłady które mają pompkę, jest to bardzo wygodne.



Zanim przejdę do opisywania, podkład posiadam w odcieniu N51 Vanille Clair - najjaśniejszy z całej gamy kolorystycznej. Dodam że jest to pierwszy podkład (u mnie) który mimo najjaśniejszego koloru ma same żółte pigmenty.  



Tutaj jak wygląda na skórze:




Trochę o podkładzie:

Pierwsze co przykuwa naszą uwagę jest to że podkład posiada 3 pigmenty korygujące:
  • żółte pigmenty - aby redukować cienie/sińce pod oczami oraz aby nasze spojrzenie było wypoczęte.
  • fiołkowe/fioletowe pigmenty - nadają twarzy efekt blasku oraz świeżej cery.
  • zielone pigmenty - maskujące wszelkie zaczerwienienia, popękane naczynka oraz ujednolica cerę.

Posiada 6 odcieni:

  • 51 Vanille Clair.
  • 52 Vanille.
  • 53 Beige Clair.
  • 54 Beige.
  • 55 Beige Fonce.
  • 56 Hale Clair.

Według producenta na twarzy powinien utrzymywać się 16 godzin a nawilżać 24 godziny :). Posiada flirt SPF 10.



Moja opinia: 

Podkład ma wykończenie matowe, delikatnie nawilża skórę. Cera po nałożeniu podkładu jest niesamowicie gładka, bardzo podoba mi się ten efekt! Jak już wcześniej wspomniałam mimo najjaśniejszego odcienia posiada żółte pigmenty. Dla mnie bardzo dobrze ponieważ mam jasną cerę ale żółtą, wszystkie podkłady które kupowałam miały full różowych pigmentów i w efekcie wyglądałam jak świnka. Podkład po nałożeniu lekko ciemnieje ale nie zastyga na twarzy, nie tworzy efektu maski. Wygląda bardzo naturalnie. Jeśli chodzi o krycie (zobaczycie dalej) to u mnie sprawdza się średnio ale to dlatego że mam spore pozostałości po trądziku i mało jaki podkład by sobie z tym poradził. Z mniejszymi przebarwieniami daje radę.  Konsystencja nie jest ani mocno płynna ani gęsta, można by powiedzieć - jest w sam raz. Zapach ma delikatny, lekko perfumowany, ale nie jest on szczególnie wyczuwalny. U mnie podkład ten nie wymaga jakiegoś mocnego przypudrowania. Na twarzy utrzymuje się naprawdę długo. 

W temacie nakładania mogę stwierdzić jedno. Gdy go kupiłam chciałam go nałożyć pędzlem Hakuro H50, niestety podkład nie wyglądał dobrze. Po tym dałam mu drugą szansę i nałożyłam go gąbeczką.
I to był strzał w dziesiątkę. Bardzo dobrze współpracuje z gąbeczkami :).



Teraz test jak kryje. Dodam przed tym że na  zdjęciach odcina mi się od szyi, tak, nie przeciągnęłam go po szyi dlatego że nałożyłam go na twarz tylko w celu pokazania krycia. Zdjęcia mogą mieć dziwne kolory, niestety sama muszę robić zdjęcia, do tego robione są telefonem który ma ledwie 13 megapikseli więc efekt nie zadowala. Na zdjęciach wygląda jakby był różowy :|




Gdzie kupiłam?

Rossmann, cena 58,99 pln.

Tutaj podkład na stronie producenta: 

A Wam jak się sprawdza? :).

2 komentarze:

  1. U mnie ten podkład koszmarnie ciemnieje i wygląda okropnie! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku na twarzy nie wygląda jakoś strasznie, ale niestety naprawdę mocno ciemnieje :/

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i za każdy zostawiony komentarz!
To dla mnie wielka motywacja aby dalej działać!
Jeśli obserwujesz mojego bloga - napisz! chętnie zajrzę do Ciebie :).